czwartek, 3 lipca 2014

Aktualizacja włosów - czerwiec.

Czas na drugą aktualizację pielęgnacji moich włosów, miesiąc temu pojawiła się pierwsza tutaj
Dzisiaj pokażę Wam co stosowałam w czerwcu i jak obecnie wyglądają moje włosy. 
Szczerze mówiąc jestem w miarę zadowolona i chcę nadal kontynuować to co zaczęłam ;)

Włosy delikatnie wystopniowałam na końcach, aby nabrały lekkości i lepiej się układały. Nie wiem czy jest to zauważalne, ale ja widzę i czuję różnicę, nie są już takie grube i zbite na końcach. 
Druga istotna sprawa dotyczy lekkiej zmiany koloru, włosy nie są już takie rudawe jak ostatnio, mają kolor bardzo zbliżony do mojego naturalnego i chciałabym, aby takie pozostały. Niestety "farbowałam" włosy tylko szamponetką, o której pisałam w ostatnim denku i kolor powoli się zmywa i niedługo zniknie całkiem ;( Mimo, że kolor mi odpowiada z samej szamponetki nie jestem zadowolona. Wysuszyła mi trochę włosy na końcach, dodatkowo to chyba przez nią ostatnimi czasy bardziej mi wypadają. Nadal myślę nad zafarbowaniem ich na stałe, ale ciągle nie mogę się zdecydować czy kupić hennę, farbę drogeryjną czy z apteki. Doradźcie mi coś dziewczyny ;)

Włosy nie są wyprostowane (prostownicy w tym miesiącu użyłam 2 razy), były myte dzień wcześniej i muszę zaznaczyć również to, że przed zrobieniem zdjęć użyłam 2-3 pompki jedwabiu z Avonu, aby trochę zniwelować puszenie. 
Zdjęcia włosów nie są przerabiane, 1 jest bez flesza robione przy oknie, 2 z fleszem. 



Podobnie jak w ostatnim miesiącu 2 razy użyłam domowej maseczki i 2 razy nałożyłam olejek na całą noc. Mogło być lepiej, ale nie jest najgorzej. 


Używane szampony; Syoss do "normalnego" mycia i Alterra do zadań specjalnych, czyli zmywania domowej maseczki i olejku. Z obu jestem zadowolona ;)


Używane na zmianę maski, po każdym myciu.


Tak jak pisałam wyżej, mój ulubiony olejek, który niestety już się skończył ;( I nowość w mojej kosmetyczce z którą się nie rozstaję, świetne serum na końcówki z Green Pharmacy.


Na zniwelowanie puszenia czasami używałam tych dwóch produktów, jeśli mam wybierać to bardziej do gustu przypadł mi jedwab z Avonu.

Jeśli chodzi o moje plany z zeszłego miesiąca to wyszło średnio. Nie olejowałam włosów tak często jakbym chciała, to samo tyczy się domowej maseczki. Metody OMO w ogóle nie stosowałam, a jeśli chodzi o zakupy to kupiłam kilka produktów. Szampon i odżywkę z Garnier ultra doux za 9,99zł w Biedronce (no nie mogłam inaczej ;)), serum z Green Pharmacy, ale to w sumie była bardzo dobra decyzja i dzisiaj kupiłam 2 suche szampony Batiste w Biedronce.

Moje postanowienia na miesiąc lipiec:
- zrobić kolejną kurację z odżywką Jantar
- wypróbować laminowanie włosów
- nie kupować nic do włosów (ewentualnie olejek Babydream, płyn Facelle).


11 komentarzy:

  1. Masz bardzo ładne włosy :)
    Co do koloryzacji, może wypróbuj hennę Venita? Ja farbowałam nią na czerwono i byłam zadowolona, nie niszczyła włosów, a i gama kolorystyczna była szeroka.
    Co do prostowania, ja nie używam prostownicy już dobre pół roku, jedynie w niedzielę użyłam, bo na chrzciny szłam :) Można jednak bez niej żyć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się przekonałam, że można żyć bez prostownicy ;) w sumie nigdy nie byłam od niej uzależniona, ale teraz zdecydowanie rzadziej jej używam ;) poczytam o tej hennie i może się zdecyduje, dzięki ! ;))

      Usuń
  2. Próbuj hennę! Uciekaj od farby :)
    PS masz śliczne włoski i super kolorek- mnie się bardzo podoba, ale ja lubię brązy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor też mi odpowiada i chciałabym, aby został na stałe ;| strasznie żałuję, że pomalowałam włosy farbą, w sumie zrobiłam to tylko 3 razy, ale jednak mogłam tego nie robić ;(

      Usuń
  3. Marzy mi się taka długość. Jedwab GP uwielbiam chociaż ostatnio zastąpiłam go olejkiem Bioelixire :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam tego olejku, ale może kiedyś się skuszę ;) a jeśli chodzi o długość to chciałabym mieć włosy dłuższe z 10 cm ;D

      Usuń
  4. Jakie gęste! No nie moge! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wyglądają nawet bez flesza. Ja sobie co miesiąc powtarzam-nie kupować już nic do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tą odżywkę z Alterry i całkiem dobrze się u mnie sprawdziła ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie wypróbowałam tylko szampon, ale jestem ciekawa odżywki i maski z tej serii ;)

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz, to dla mnie dodatkowa motywacja do działania ;) Staram się odwiedzać wszystkie komentujące u mnie osoby. Jeśli podoba Ci się mój blog zapraszam do obserwowania :)