piątek, 21 listopada 2014

Hity i kity ostatnich tygodni.

Nieubłaganie zbliża się koniec miesiąca, więc zaczynam już powoli podsumowywanie listopada. Na początek trochę o hitach i kitach kosmetycznych. W tamtym miesiącu miałam Wam napisać o swoich ulubieńcach, ale w końcu się wstrzymałam i nie żałuję. Dzięki temu dzisiaj mogę Wam pokazać więcej ;)
Ciekawa jestem czy patrząc na zdjęcie wyżej uda Wam się zgadnąć, jaki kosmetyk zaliczam do hitów, a jaki do kitów ;) Niestety nazbierało się kilka kiepskich kosmetyków do których już z pewnością nie wrócę. Czasami niestety tak bywa... 
Jak widać nadal króluje u mnie pielęgnacja ;D Ok zaczynamy:

KITY:
Suchy szampon, w który zaopatrzyłam się w Biedronce i niestety kupiłam dwa opakowania, ale w dwóch różnych wersjach zapachowych. Na razie skupiłam się na używaniu wersji owocowej i mam już wyrobione zdanie na jego temat. Mam nadzieję, że wersja kwiatowa sprawdzi się lepiej, chociaż w to wątpię. W planach mam jego recenzję i może również pokażę Wam "efekt" po jego użyciu. Dzisiaj krótko mówiąc: nie odświeża włosów, nie unosi, nie robi nic dobrego z włosami, poza tym jest "ciężki" w użytkowaniu. 
Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc, liście manuka ZIAJA, każdej z Was pewnie świetnie znany choćby z widzenia. Czytałam przeróżne opinie na jego temat, ale chyba częściej trafiałam na te pozytywne. Ja niestety jestem z niego bardzo niezadowolona. Męczę się z nim już któryś miesiąc z kolei i nie mogę się doczekać, aż dobiję dna. Jedyne co mi się w nim podoba to zapach, działania, które obiecuje producent nie zauważyłam kompletnie żadnego. Poza tym, że strasznie wysusza mi skórę i muszę ją później przez kilka dni mocno nawilżać. Dlatego używam go raz na jakiś czas i niestety nie wrócę już do niego. 
Antyperspirant AVON, ogólnie nigdy nie przepadałam za tymi antyperspirantami, bo moim zdaniem słabo chronią. Ten dostałam w programie dla konsultantek i po prostu chciałam go zużyć. Niestety strasznie podrażnił moją skórę pod pachami, do tego stopnia, że zaczęła mi pękać, była czerwona i szorstka. Moja siostra uważa również, że zostawiają one żółte plamy, których ja nie zauważyłam, ale i tak Wam ich nie polecam. 
GARNIER hydra adapt odżywczy krem-balsam 24h nawilżenia, jeszcze na wakacjach robiłam jego RECENZJĘ i wtedy nie byłam do końca pewna czy go lubię czy nie. Po dłuższym stosowaniu stwierdzam, że jest beznadziejny (zresztą jak większość z Was w komentarzach pod tamtym postem). Nie wchłania się, zapycha skórę, nie nawilża. Nie mam siły się z nim dłużej męczyć, więc muszę się go pozbyć. 
Odświeżająco-nawilżający tonik, dzika róża i aloes AVON, po pierwsze ma w składzie alcohol i strasznie śmierdzi, nie odświeża, ani nie nawilża tylko strasznie wysusza. Użyłam go kilka razy i nie mam zamiaru już do niego nigdy wracać.
HITY:
Zmywacz do paznokci ISANA o zapachu migdałów, w sumie to mój ulubiony zmywacz wszech czasów i wspominam o nim właśnie dzisiaj z pewnego powodu. Doszła mnie informacja, że ta wersja zmywacza zostaje wycofana z części drogerii Rossmann. Podobno od jakiegoś czasu zaczął znikać z półek i mam nadzieję, że nie zostanie wycofany na zawsze. Chyba bym się załamała, dlatego jak również go lubicie to radzę się zaopatrzyć w zapasowe buteleczki. Jeśli istnieje dziewczyna, która go nie próbowała to polecam, świetnie radzi sobie ze zmyciem każdego lakieru, nie wysusza tak płytki i nie śmierdzi jakoś strasznie. 
Oliwkowa woda tonizująca z witaminą C, liście zielonej oliwki ZIAJA, to nowa seria kosmetyków tej marki z której musiałam coś wypróbować. W niedługim czasie planuję recenzję tej wody, ale na razie muszę Wam powiedzieć, że ją uwielbiam. Używam jej prawie 2 tygodnie, po dwa razy dziennie i nie widzę jej żadnych minusów ;) Na więcej informacji musicie poczekać...
Maść ochronna z witaminą A, czyli mój ratunek po stosowaniu kremu z Ziaji. Podoba mi się jej cytrusowy zapach i to, że nałożona na noc sprawia, że moja twarz rano promienieje i jest dobrze nawilżona. Maść jest tłusta dlatego stosuję ją przeważnie wieczorem i koniecznie muszę wybrać się do apteki po kolejną tubkę. 
Masełko do ust z masłem shea THE BODY SHOP, świetnie nawilżające masełko, przy którym te z Nivea wymiękają. Niestety nie smakuje już tak dobrze, ale to przecież nie jest najważniejsze. Również używam go zazwyczaj na noc i na tą porę roku jest dla mnie idealne. 
Camouflage CATRICE, ja mam w odcieniu 020 light beige , ponieważ 010 wydawał mi się za jasny. To najlepszy korektor jaki miałam i wiem, że część z Was również go uwielbia i zachwala. Świetnie radzi sobie z przebarwieniami, jak i krostkami z którymi ostatnio okropnie się zmagam na szyi! Chyba muszę się w końcu wybrać do dermatologa ;/ Niestety u mnie pod oczy się nie sprawdził mimo, że użyłam go w malutkiej ilości. Ale i tak go uwielbiam i szczerze Wam polecam :)
Płyn do kąpieli AVON, już kiedyś Wam o nim pisałam w którymś denku i żałowałam wtedy, że nie znalazł się w żadnych ulubieńcach. Pachnie kwiatowo i bardzo intensywnie, zapach ten czuć w całej łazience i również na ciele po kąpieli. Tworzy wielką pianę, która nie znika po kilku minutach i bardzo umila kąpiel. Chyba jest już niedostępny w katalogu, ale jak kiedyś jeszcze się pojawi to na pewno się na niego skuszę.
Nawilżająca pianka do golenia SKINO z biedronki, jest to męska pianka, która świetnie się sprawdzi również dla kobiet. W następnym miesiącu przybliżę Wam jej działanie w recenzji. Jestem z niej bardzo zadowolona i uważam, że warto wypróbować tym bardziej, że kosztuję w okolicy 5 zł i jest sporej objętości ;)

Do ulubieńców zaliczam również SZAMPON ISANA Z MOCZNIKIEM i MICELARNY ŻEL BEBEAUTY, których pojawiły się osobne recenzje, dlatego dzisiaj już o nich nie wspominałam ;)

Trochę się tego nazbierało, dajcie znać kto wytrwał do końca ;) W następnym tygodniu będzie jeszcze więcej czytania, bo szykuje się spore denko z dwóch miesięcy! ;)

32 komentarze:

  1. Też nie lubię tego kremu z Ziaji :( A szampon z Biedronki kupiłam właśnie kwiatowy i leży w zapasach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, muszę się wreszcie skusić na ten korektor od Catrice! Ze wszystkich przedstawionych produktów znam i lubię maść z retinolem (używamy tej samej wersji :)) i zmywacz Isany :) Czekam na recenzję wody z ziaji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie pewnie za tydzień :) a korektor musisz mieć! ;)

      Usuń
  3. Krem z Ziai faktycznie może wysuszać, używam go na zmianę z kremem Nivea Soft i jestem na razie zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeszłam mnóstwo Rossmannów w poszukiwaniu dużego zmywacza Isany i faktycznie, tej wersji nigdzie nie było (nawet nie było miejsca na półce). Z kolei mniejsza była wszędzie wykupiona. Chyba się załamię, jeśli faktycznie go wycofają w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ;( nie miałam jeszcze kiedy sprawdzić czy u mnie jest ;/

      Usuń
  5. A mi woda z Ziajki jakoś nie podeszła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chcę wypróbować jakieś kosmetyki z nowej serii Ziaji, pewnie ta woda również wpadnie mi w ręce. Ale zaciekawiłaś mnie tą pianką z Biedronki. Nigdy nie zwróciłam na nią uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też :) ale kiedyś była na promocji to się skusiłam ;)

      Usuń
  7. Dobrze, że nie kupiłam tego suchego szamponu. U mnie krem mikrozłuszczający sprawdza się bez zarzutów :)
    Szampon z mocznikiem Isany polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna zbiorowa recenzja! Zgadzam się, że maść z wit. A, pianka do golenia Skino (mój mąż nie chce używać żadnej innej!) czy zmywacz Isana są genialne (i mam nadzieję, że Rossmann go jednak nie wycofa)...

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam bardzo ciekawa tej wody z Ziaji i jak wykończę mój tonik z Liści Manuka, to postawię na to :)
    Szkoda, że krem z Ziaji Ci się nie sprawdził, bo według mnie jest super :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że z wody będziesz również zadowolona ;))

      Usuń
  10. W takim razie dobrze, że się nie zdecydowałam na ten szampon z Biedronki. Dużo fajnych kosmetyków zaprezentowałas:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zarówno żel jak i piankę z Biedronki lubię :)
    Zmywacz kupiłam ostatnio, bo była na niego promocja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie ten krem z Ziaji sprawdza się całkiem dobrze . Cieszę się, że nie kupiłam tego suchego szamponu w Biedronce. skoro nie odświeża włosów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie początkowo krem z Ziaji też wysuszał, teraz na szczęście już nie, sprawdza się całkiem nieźle ale jednak chcę już go zużyć i wypróbować czegoś innego bo efekty nie są już tak dobre - zrobił tyle ile mógł, czas się pożegnać ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten zmywacz Isana. Mam nadzieję, że jeszcze u mnie będzie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Produkty do pielęgnacji z Avonu rzadko mi się sprawdzają... Muszę w końcu kupić ten tonik z Ziaji, jestem bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bywa różnie, ale staram się już nie kupować za dużo w Avonie, jedyne z czego nie zrezygnuje to produkty do kąpieli i jakieś nowości ;)

      Usuń
  16. Zielona oliwka z Ziaja coraz bardziej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale masz duże denka! Ja nigdy nie potrafię zużyć tyle rzeczy.. nawet w dłuższym czasie :P Mam podobne wrażenia po używaniu kremu z liśćmi manuka - używam go wtedy, gdy widzę pojawiające się niedoskonałości, gdy używałam go codziennie niestety nie zauważyłam efektów.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się regularnie wszystko zużywać i nie sięgać po nowe produkty, póki nie zużyję starych ;) W tym miesiącu trochę się tego nazbierało.

      Usuń
  18. Korektor z Catrice jest super, bardzo podobny do Mac Studio Finish:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy nic z Mac'a więc nie mogę porównać. Ale jak na razie Catrice jest dla mnie wystarczający :)

      Usuń
  19. Całe szczęście, że się nie skusiłam na ten suchy szampon z Biedrony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie poniosła chwila i kupiłam dwa ;( Jednak Batiste nic nie przebije ;)

      Usuń
  20. Widząc Catrice i oliwkową wodę z Ziaji wiedziałam, że to będą hity! :D Na szkoleniu dostałam od nich dwufazowy płyn, który radzi sobie lepiej z makijażem niż micel z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, to dla mnie dodatkowa motywacja do działania ;) Staram się odwiedzać wszystkie komentujące u mnie osoby. Jeśli podoba Ci się mój blog zapraszam do obserwowania :)